Start 72h — przyjazny przewodnik w pierwszych trzech dobach kryzysu

Szkolenie z pierwszej pomocy – zestawy ratunkowe i akcesoria BHP El-Protekt
Poznaj prosty plan na pierwsze 72 godziny: decyzje pierwszej godziny, zestaw 72h, woda i energia, komunikacja i mikro-pierwsza pomoc. Relacja ze szkolenia.

Udostępnij ten post

Wyobraź sobie wieczór bez prądu: cisza w mieszkaniu, zimny kran, brak zasięgu. Właśnie od takiej sceny zaczęliśmy 90-minutowe szkolenie „Start 72h — przetrwanie 72h”. 4 listopada 2025 r., punkt 17:00, sala szybko wypełniła się ludźmi, którzy przyszli po bardzo praktyczną odpowiedź na jedno pytanie: co zrobić w pierwszych trzech dobach, zanim sytuacja wróci do normy?

Pierwsze minuty to krótka rozmowa o tym, dlaczego „72 godziny” są tak ważne. Służby mogą być przeciążone, komunikaty pojawiają się nieregularnie, a najcenniejsza staje się samodzielność. Nie chodzi o survival ekstremalny, tylko o rozsądny plan na dom, rodzinę i sąsiadów.

Potem przeszliśmy do sedna: decyzji pierwszej godziny. Zostać w domu czy ewakuować się? Uczestnicy uczyli się, jak błyskawicznie ocenić ryzyko i jak zabezpieczyć mieszkanie — zakręcić media, przygotować latarki i strefę snu, skomunikować się z bliskimi. Jeśli scenariusz wymaga wyjazdu, liczą się wcześniej ustalone szczegóły: punkt zbiórki, alternatywna trasa, informacja zostawiona dla rodziny.

zestaw ratunkowy

Najwięcej emocji wzbudził temat zestawu 72h. Zamiast przeładowanego plecaka pokazaliśmy „esencję, która robi różnicę”: woda (3–4 litry na osobę dziennie), kaloryczne przekąski gotowe do zjedzenia, latarka z zapasowymi bateriami, solidny powerbank, proste radio bateryjne, mała apteczka z materiałami do tamowania krwotoku, folia NRC, multi-tool, źródło ognia, taśma naprawcza, kopie dokumentów z gotówką oraz zwykła papierowa mapa z długopisem. Wszystko posegregowane w przezroczystych, opisanych woreczkach — w stresie to naprawdę skraca czas działania.

Kolejna stacja dotyczyła wody i żywności. Uczyliśmy, jak policzyć realny zapas, jak przechowywać wodę w domu i czym różni się filtr turystyczny od tabletek uzdatniających. W części o jedzeniu padła prosta zasada: wybieraj produkty, które faktycznie jadasz, i rotuj zapasy metodą „pierwsze weszło — pierwsze wyszło”.

Bez energii nie ma komunikacji, więc dużo uwagi poświęciliśmy prądowi i kontaktowi z bliskimi. Powstały rodzinne mini-procedury: jeden numer „spoza miasta” jako punkt kontrolny, okna czasowe na wiadomości SMS, a w razie całkowitego braku łączności — umówione miejsce spotkania offline. Do tego praktyka: ładowanie i znakowanie powerbanków, zapas baterii, zwykły rozgałęźnik do szybkiego podładowania kilku urządzeń naraz.

Wątek zdrowia ujęliśmy w formie mikro-pierwszej pomocy. Nie był to pełny kurs RKO, ale ćwiczyliśmy najprostsze procedury, które każdy zapamięta: wezwanie pomocy, ucisk bezpośredni przy krwotoku, ułożenie w pozycji bezpiecznej. To zestaw, który naprawdę ratuje życie w pierwszych minutach.

Na koniec odegraliśmy trzy krótkie scenariusze. Wieczorna awaria prądu — latarka czołowa i „ścieżka bezpieczeństwa” w mieszkaniu. Nagła ewakuacja — pięciominutowy drill „grab & go” pokazujący, co realnie jesteś w stanie zabrać. Brak zasięgu — ćwiczenie komunikacji według wcześniej ustalonego planu. Proste, ale otwierające oczy.

Szkolenie zamknęliśmy o 18:30 podsumowaniem i zachętą, by wdrożyć plan jeszcze tego samego dnia: rozpisać kontakty ICE, spakować bazowy zestaw, ułożyć zapas wody, naładować powerbanki. Prawdziwa odporność zaczyna się od małych kroków, które wykonasz dziś wieczorem — nie od idealnego plecaka, który „spakujesz kiedyś”.

Zasubskrybuj nasz Newsletter

Bądź w stałym kontakcie

Zobacz Więcej

Czy chcesz zwiększyć swój biznes?

Napisz do nas i pozostań w kontakcie

pexels-thisisengineering-19895880

Chętnie odpowiemy na Twoje pytania.

Porozmawiajmy