„Pierwsza pomoc medyczna” od EL-PROTEKT – realne umiejętności w jeden dzień

„Pierwsza pomoc medyczna”– realne umiejętności w jeden dzień
Czy Twoi pracownicy potrafią zareagować, gdy ktoś nagle traci przytomność, dławi się lub ulega wypadkowi? Podczas jednodniowego szkolenia „Pierwsza pomoc medyczna” zorganizowanego przez EL-PROTEKT uczestnicy, pod okiem doświadczonych instruktorów Łukasza i Jakuba – ratowników działających w systemie KSRG i służących w PSP – uczyli się nie tylko teorii, ale przede wszystkim praktyki na nowoczesnych fantomach, z wykorzystaniem AED i profesjonalnych materiałów dydaktycznych. Efekt? Realne umiejętności, gotowość do działania i pewność siebie w sytuacjach kryzysowych.

Udostępnij ten post

Profesjonalne szkolenie, które uczy działania, a nie tylko teorii.

Pierwsi uczestnicy pojawili się na sali jeszcze przed 8:00.
Na stołach czekały materiały szkoleniowe. W centralnej części ustawiono fantomy osoby dorosłej i dziecka. Obok leżały trenażery AED i sprzęt do symulacji urazów.

Na początku atmosfera była dość ostrożna.
Wielu uczestników przyznawało, że z pierwszą pomocą nie miało kontaktu od lat. Część nigdy wcześniej nie wykonywała RKO na fantomie. Pojawiały się też obawy: „żeby tylko czegoś nie zrobić źle”.

Start szkolenia i cel: mniej strachu, więcej działania

po krótkim przywitaniu ok 8:00 szkolenie rozpoczęli Łukasz i Jakub.
To doświadczeni instruktorzy, którzy na co dzień działają w systemie KSRG i służą w PSP. Już na wstępie jasno określili cel. Po zakończeniu dnia każdy uczestnik ma nie tylko wiedzieć, jak udzielić pierwszej pomocy. Ma także umieć to zrobić w praktyce, pod presją czasu.

Instruktorzy krótko omówili program.
Wyjaśnili, że szkolenie łączy teorię z intensywnymi warsztatami praktycznymi. Podkreślili też, że celem jest zbudowanie pewności siebie uczestników.

Podstawy prawne i łańcuch przeżycia

Pierwszy blok dotyczył podstaw prawnych udzielania pomocy.
Łukasz i Jakub tłumaczyli, co w świetle polskiego prawa oznacza obowiązek udzielenia pomocy. Uczestnicy dowiedzieli się, że świadek zdarzenia jest ważnym ogniwem w łańcuchu przeżycia.

Pojawiło się wiele pytań.
Najczęściej dotyczyły odpowiedzialności:
Czy można zaszkodzić poszkodowanemu?
Czy za błąd grożą konsekwencje prawne?

Instruktorzy spokojnie rozwiewali te obawy.
Wielokrotnie podkreślali, że najgorszym błędem jest brak reakcji.
Lepiej zrobić coś, nawet nieidealnie, niż nie zrobić nic.

Ocena poszkodowanego – pierwsze ćwiczenia

Po części teoretycznej przyszedł czas na praktykę.
Instruktorzy pokazali schemat oceny stanu poszkodowanego. Zaczęli od podstaw: bezpieczeństwo własne, podejście do poszkodowanego, nawiązanie kontaktu i ocena przytomności.

Następnie uczestnicy ćwiczyli te czynności samodzielnie.
Pracowali w małych grupach. Głośno wypowiadali komendy. Uczyli się, jak prawidłowo wołać o pomoc i wzywać Zespół Ratownictwa Medycznego.

Sala szybko przestała przypominać zwykły wykład.
Zamiast biernego siedzenia pojawił się ruch, praca na fantomach i aktywna nauka.

Nowoczesne fantomy i AED w akcji

Po krótkiej przerwie kawowej przyszedł czas na RKO.
Była to najbardziej intensywna część szkolenia. Uczestnicy ćwiczyli resuscytację u dorosłych i dzieci. Korzystali przy tym z nowoczesnych fantomów i trenażerów AED.

Fantomów użytych podczas szkolenia nie można nazwać „prostymi manekinami”.
To zaawansowane modele, które pozwalają ocenić siłę i głębokość ucisku klatki piersiowej. Instruktorzy na bieżąco korygowali błędy, np. zbyt płytkie uciski lub nieprawidłowe tempo.

Praca odbywała się w małych podgrupach.
Każdy uczestnik miał kilka prób wykonania pełnego cyklu RKO. W tle słychać było komunikaty AED:
„Analiza rytmu serca… Proszę nie dotykać poszkodowanego… Wyładowanie zalecane…”.

Z każdą kolejną próbą rosła pewność ruchów.
Uczestnicy przestawali bać się AED. Zaczynali traktować je jako realne wsparcie, a nie „niebezpieczny sprzęt”.

Urazy i nagłe stany – scenki zamiast suchej teorii

Kolejna część szkolenia dotyczyła urazów i nagłych stanów.
Omówiono krwotoki, złamania, oparzenia, podtopienia i zadławienia. Poruszono także tematy zawału serca, napadu padaczki i udaru mózgu.

Ćwiczyli tamowanie krwotoków za pomocą ucisku i opatrunków.
Zakładali opatrunki na „rany” przygotowane na fantomach. Uczyli się prostych, ale skutecznych sposobów unieruchamiania kończyn.

W sali panował kontrolowany porządek.
Dokładnie taki, jaki może pojawić się na miejscu wypadku.
Dzięki temu uczestnicy mogli sprawdzić się w warunkach zbliżonych do rzeczywistości, a nie tylko „na sucho”.

Zaangażowanie uczestników – od wątpliwości do pewności Siebie

Uczestnicy dzielili się własnymi historiami.
Opowiadali o sytuacjach z życia, w których „coś się wydarzyło”, ale nie wiedzieli, jak zareagować. Teraz te same osoby powtarzały, że w podobnej sytuacji czułyby się już znacznie pewniej.

Temat pierwszej pomocy przestał być dla nich suchą teorią z BHP.
Stał się realną umiejętnością. Czymś, co może przydać się w pracy, w domu, na ulicy.

Mierzalne efekty szkolenia

Pod koniec dnia instruktorzy podsumowali wyniki pracy.
Większość uczestników bez problemu wykonywała pełny cykl RKO. Ćwiczenia pokazały też, że potrafią skutecznie zatamować krwotok i odpowiednio zaopatrzyć ranę.

To bardzo dobry wynik jak na jednodniowe szkolenie.
Zwłaszcza gdy przypomnimy sobie start: obawy, brak pewności i strach przed popełnieniem błędu.

Zakończenie i certyfikaty

To bardzo dobry wynik jak na jednodniowe szkolenie z pierwszej pomocy. Zwłaszcza gdy przypomnimy sobie start uczestników: obawy, brak pewności i strach przed popełnieniem błędu podczas ratowania życia – dziś zakończony sukcesem i certyfikatem.

➡️ Ważniejsze były jednak komentarze przy wyjściu z sali.

To właśnie opinie uczestników najlepiej pokazują, że szkolenia EL-PROTEKT są skuteczne, angażujące i naprawdę uczą ratować życie.

Najczęściej powtarzały się zdania:
„Teraz wiem, co mam zrobić”.
„Już nie boję się użyć AED”.
„Jeśli coś się wydarzy w pracy, dam radę zareagować”.

To najlepsze podsumowanie całego dnia.
W jeden intensywny blok szkoleniowy udało się przejść drogę od lęku i niepewności do realnej gotowości do działania.

Podsumowanie – dlaczego takie szkolenie ma znaczenie?

Relacja z tego szkolenia pokazuje kilka ważnych rzeczy.
Doświadczeni instruktorzy pierwszej pomocy – nasi trenerzy to profesjonaliści z wieloletnim stażem w ratownictwie medycznym. Dzięki praktyce zdobytej podczas realnych akcji, przekazują wiedzę w sposób jasny i skuteczny.

Nowoczesne fantomy i sprzęt AED – szkolenia odbywają się z wykorzystaniem wysokiej jakości fantomów, defibrylatorów AED oraz materiałów dydaktycznych. Uczestnicy ćwiczą w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistych sytuacji ratunkowych.

Zaangażowanie uczestników – aktywny udział w ćwiczeniach jest kluczem do sukcesu. Dzięki praktycznym scenariuszom każdy uczestnik zdobywa pewność siebie i realne umiejętności ratowania życia.

EL-PROTEKT – uczymy skutecznej pierwszej pomocy i bezpieczeństwa.
To dzięki ich aktywności teoria zamienia się w praktykę, a strach w działanie.

Tak prowadzone szkolenie z pierwszej pomocy medycznej przestaje być tylko obowiązkiem.
Staje się inwestycją w bezpieczeństwo pracowników, klientów i bliskich. A w sytuacji zagrożenia życia może zdecydować o wszystkim.

Zasubskrybuj nasz Newsletter

Bądź w stałym kontakcie

Zobacz Więcej

Czy chcesz zwiększyć swój biznes?

Napisz do nas i pozostań w kontakcie

pexels-thisisengineering-19895880

Chętnie odpowiemy na Twoje pytania.

Porozmawiajmy